Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 lipca 2014

Podstawy antropologii dla pisarzy fantastyki: część pierwsza

Tworząc jakąkolwiek nową rasę w fantasy czy science fiction, ale nie tylko rasę, a kulturę, trzeba zastanowić się nad kilkoma rzeczami, które dotyczą także i społeczeństw w naszej rzeczywistości. Poniżej przedstawiam listę paru rzeczy, nad którymi należałoby się zastanowić: z adnotacją, że wcale nie ma obowiązku uwzględniać wszystkiego, ale im więcej punktów uwzględnimy, tym bardziej kompletna będzie tworzona przez nas kultura. Użyję też paru przykładów z książek, które czytam, z filmów i seriali, z prac antropologicznych i z własnych prac nad fikcyjnymi kulturami.

Ten tekst wziął się z pytania znajomej, która chciała dowiedzieć się ode mnie, jak stworzyć oryginalnych orków. Zagięła mnie tym, bo moich orków bardzo lubię i fajnie mi się nad nimi pracowało, ale absolutnie nie uważam ich za oryginalnych. Obawiam się, że nie wiem, czy umiem ocenić jakąś fikcyjną kulturę jako oryginalną. Kto tworzyłby oryginalne fikcyjne kultury? Ursula Le Guin, która wykorzystała swoją wiedzę antropologiczną? Tolkien, który zbudował świat na języku? China Mieville, zaludniający Nowe Corbuzon dziwacznymi rasami? Nora Jemisin, która sięgnęła do kultur afrykańskich i bliskowschodnich?
Nie umiem wskazać, która kultura będzie oryginalna: sądzę natomiast, że umiem wskazać, która jest ciekawa i kompletna. I mogę dać wskazówki, które być może pomogą komuś w osiągnięciu tej kompletności.

Od razu mówię: rozpisałam się strasznie, a cały czas mam wrażenie, że nie uwzględniłam wszystkiego, co uwzględnić bym mogła. Jest wiele rzeczy, które możemy wykorzystać w tworzeniu fikcyjnej kultury, a przykładów z rzeczywistości albo z fikcyjnych światów: wcale nie mniej. Zachęcam do szukania inspiracji i własnych ścieżek i zaznaczam, że też wszystko, co tu opisałam koniecznie musi zostać wymyślone w każdym szczególe – a na pewno nie ma sensu każdego z tych detali opisywać. Najważniejsze, to mieć w głowie (lub w notatkach) jakieś pojęcie o tym, co stoi za zachowaniem bohatera pochodzącego z naszej fikcyjnej kultury.

czwartek, 24 października 2013

Stosik potargowy

Ponieważ, jak ogólnie wiadomo, każdy szanujący się bloger musi mieć własne stosiki, z dumą prezentuję mój stosik zakupiony własnie na Targach Książki w Krakowie:


Jak widać, jest feminizm, jest fantastyka, jest mit w mediach i jest literatura romantyczna. Czyli poprawnie.

W weekend, jak ogarnę referat na konferencję (Fantastyczne kreacje światów w Katowicach), napiszę też jakąś porządną notkę.