(Peter Watts „Echopraksja”)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantastyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantastyka. Pokaż wszystkie posty
sobota, 27 września 2014
wtorek, 2 września 2014
Podstawy antropologii dla pisarzy fantastyki. Część trzecia
Jak widać nie jestem szczególnie dobra w regularnym blogowaniu. Ale się staram.
sobota, 12 lipca 2014
Podstawy antropologii dla pisarzy fantastyki. Część druga
Przesyłam wam drugą z trzech części mojego wywodu. Mam nadzieję, że okaże się pomocny :)
wtorek, 8 lipca 2014
Podstawy antropologii dla pisarzy fantastyki: część pierwsza
Tworząc
jakąkolwiek nową rasę w fantasy czy science fiction, ale nie tylko
rasę, a kulturę, trzeba zastanowić się nad kilkoma rzeczami,
które dotyczą także i społeczeństw w naszej rzeczywistości.
Poniżej przedstawiam listę paru rzeczy, nad którymi należałoby
się zastanowić: z adnotacją, że wcale nie ma obowiązku
uwzględniać wszystkiego, ale im więcej punktów uwzględnimy, tym
bardziej kompletna będzie tworzona przez nas kultura. Użyję też
paru przykładów z książek, które czytam, z filmów i seriali, z
prac antropologicznych i z własnych prac nad fikcyjnymi kulturami.
Ten
tekst wziął się z pytania znajomej, która chciała dowiedzieć
się ode mnie, jak stworzyć oryginalnych orków. Zagięła mnie tym,
bo moich orków bardzo lubię i fajnie mi się nad nimi pracowało,
ale absolutnie nie uważam ich za oryginalnych. Obawiam się, że nie
wiem, czy umiem ocenić jakąś fikcyjną kulturę jako oryginalną.
Kto tworzyłby oryginalne fikcyjne kultury? Ursula Le Guin, która
wykorzystała swoją wiedzę antropologiczną? Tolkien, który
zbudował świat na języku? China Mieville, zaludniający Nowe
Corbuzon dziwacznymi rasami? Nora Jemisin, która sięgnęła do
kultur afrykańskich i bliskowschodnich?
Nie
umiem wskazać, która kultura będzie oryginalna: sądzę natomiast,
że umiem wskazać, która jest ciekawa i kompletna. I mogę dać
wskazówki, które być może pomogą komuś w osiągnięciu tej
kompletności.
Od
razu mówię: rozpisałam się strasznie, a cały czas mam wrażenie,
że nie uwzględniłam wszystkiego, co uwzględnić bym mogła. Jest
wiele rzeczy, które możemy wykorzystać w tworzeniu fikcyjnej
kultury, a przykładów z rzeczywistości albo z fikcyjnych światów:
wcale nie mniej. Zachęcam do szukania inspiracji i własnych ścieżek
i zaznaczam, że też wszystko, co tu opisałam koniecznie musi
zostać wymyślone w każdym szczególe – a na pewno nie ma sensu
każdego z tych detali opisywać. Najważniejsze, to mieć w głowie
(lub w notatkach) jakieś pojęcie o tym, co stoi za zachowaniem
bohatera pochodzącego z naszej fikcyjnej kultury.
czwartek, 26 grudnia 2013
Gatunek literacki? Słucham?
(Joanna Bator Ciemno, prawie noc, Jo Walton Wśród innych. Oraz masa innych tekstów.)
I
write science fiction because that is what publishers call my books. Left to myself, I should call them novels
Ursula K. Le Guin
piątek, 8 listopada 2013
Meh, nie chce mi się dalej!
Czyli tajnych
agentach, łowcach baśniowych potworów i żywych statkach kosmicznych.
A także o tym, że to
nie Joss Whedon złamał mi serce.
czwartek, 24 października 2013
Stosik potargowy
Ponieważ, jak ogólnie wiadomo, każdy szanujący się bloger musi mieć własne stosiki, z dumą prezentuję mój stosik zakupiony własnie na Targach Książki w Krakowie:
Jak widać, jest feminizm, jest fantastyka, jest mit w mediach i jest literatura romantyczna. Czyli poprawnie.
W weekend, jak ogarnę referat na konferencję (Fantastyczne kreacje światów w Katowicach), napiszę też jakąś porządną notkę.
Jak widać, jest feminizm, jest fantastyka, jest mit w mediach i jest literatura romantyczna. Czyli poprawnie.
W weekend, jak ogarnę referat na konferencję (Fantastyczne kreacje światów w Katowicach), napiszę też jakąś porządną notkę.
poniedziałek, 14 października 2013
środa, 18 września 2013
poniedziałek, 9 września 2013
Opisać? Nie opisać? I jak? - O gwałcie w tekstach kultury
Jest opowiadanie, które czytam i które
uważam za interesujące. Podoba mi się, że autorka konsekwentnie i starannie
opisuje fikcyjne kultury, a to jedna z rzeczy, które w literaturze
fantastycznej lubię najbardziej. Tolkien i LeGuin mnie spaczyli, każde z nich
inaczej, bo Tolkien swój świat opisywał z pozycji mitoznawcy, LeGuin ma oko
antropologa. Dwa uzupełniające się punkty widzenia, które sama doskonale
rozumiem i staram się stosować. Ale nie o tym chcę pisać, choć tak, będzie też
o opisywaniu fikcyjnych kultur i ich niuansów. Ale przede wszystkim będzie o
gwałcie w literaturze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)